Kolejną ciekawą wycieczkę, tym razem do Izby Pamięci Mariana Rejewskiego w Szkole Podstawowej w Białych Błotach, odbyli uczniowie z Koła Fotografii Cyfrowej w Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 w Bydgoszczy. Wszyscy byli ciekawi historii o genialnym matematyku i łamaniu niemieckich szyfrów. Naszym przewodnikiem była mgr Magdalena Wolska, opiekunka Izby Pamięci i nauczycielka w SP im. Mariana Rejewskiego.

fot. Krzysztof Golec / mgr Magdalena Wolska SP Białe Błota, Wojtek Banaszkowski, Kornel Kłomski, Schmidt Mikołaj, klęczą: Fryderyk Wieliczko i Alicja Kujawa MDK2
Jak się dowiedzieliśmy, to najprawdopodobniej jedyna szkoła podstawowa w gminie Bydgoszcz i Białe Błota, gdzie z takim pietyzmem, w oparciu o archiwalne zdjęcia z albumu córki Mariana Rejewskiego Pani Janiny Sylwestrzak, powstała taka izba pamięci. Ponadto w Ostromecku mamy także Zespół Szkół im. Mariana Rejewskiego a w Bydgoszczy kolejny Zespół Szkół nr 24 im. Mariana Rejewskiego przy ul. Puszczykowej 11 (Osowa Góra). Miła wiadomość napłynęła także od posła Łukasza Schreibera, przewodniczącego Stałego Komitetu Rady Ministrów, który w październiku br. powiadomił media społecznościowe, iż PKP SA przychyliło się do pięknej inicjatywy posła, by nowy Dworzec Bydgoszcz Główna - już w przyszłym roku - otrzymał imię genialnego kryptologa. Mniej więcej w tym samym czasie - w Poznaniu - powstało Muzeum ENIGMY poświęcone trzem wybitnym matematykom i kryptologom (Rejewski, Zygalski, Różycki).

Marian Rejewski – wybitny bydgoszczanin
Wydaje się, że nadal za mało mówi się, informuje o genialnym matematyku i kryptologu. Był niezwykle skromny i mówiąc kolokwialnie „nie miał parcia na szkło”. Zgodnie z wolą rodziców miał być tylko dobrym księgowym, nawet kształcił się w tym kierunku, ale pociągała go matematyka, fizyka i pewnie przez przypadek łamanie szyfrów.

W Izbie Pamięci w SP w Białych Błotach jest wiele dokumentów, zdjęć, w tym świadectwa szkolne, Rejewski bowiem w latach 1912-1915 uczył się w Miejskiej Szkole Realnej a następnie w Królewskim Gimnazjum im. Fryderyka Wilhelma, dziś LO nr I im. C.K. Norwida w Bydgoszczy.
- Gdy rozpoczynał kurs kryptologiczny w 1929 roku miał 23 lata. W tym samym roku obronił pracę magisterską zatytułowaną: "Opracować teorię funkcji podwójnie periodycznych drugiego i trzeciego rodzaju oraz jej zastosowanie". Równolegle obronił "magisterkę" na wydziale filozoficznym – z dumą opowiada mgr Magdalena Wolska, opiekunka i nauczycielka w SP w Białych Błotach
Później wyjechał na praktykę do Getyngi, która w owym czasie uchodziła za mekkę matematyków i fizyków (Hilbert, Born, Courant, Heisenberg, Wigner czy von Neumann).

Jak trafił Rejewski na kurs szyfrantów? To proste polecił go sam prof. Krygowski z Poznańskiego Uniwersytetu. Rejewski był najlepszy, ponadto znał niemiecki, a kurs ukończył z wyróżnieniem.
Szyfry Enigmy, to nie była bułka z masłem, nawet w Getyndze nie dopuszczono Rejewskiego do bezpośredniej pracy z wybitnymi matematykami trudniącymi się łamaniem niemieckich szyfrów (zresztą podobnie było w Wielkiej Brytanii). Enigma bowiem, miała być w zamyśle maszyną szyfrującą z klauzulą „poufne/ tajne” dla niemieckiej floty handlowej operującej na morzach i oceanach. Później zaczęto ją udoskonalać przystosowywać na potrzeby Luftwaffe, cudownej broni Hitlera Wunderwaffe czy marynarki wojennej Kriegsmarine.

Rejewski jednak nie był sam na orbicie zainteresowań polskiego wywiady i wydziału szyfrów. Obok niego, z selekcją przeprowadzoną przez kpt. Maksymiliana Ciężkiego (później awansowany do stopnia podpułkownika), byli dwaj inni, młodzi matematycy: Jerzy Różycki i Henryk Zygalski. Jesienią 1930 r. - w Poznaniu - utworzono dla nich filię Biura Szyfrów Sztabu Głównego WP.
Temat Getyngi zamkniemy informacją, iż Rejewski tęsknił za Polską, zwłaszcza Bydgoszczą i dziewczyną Ireną Lewandowską (późniejszą żoną). Przerwał tam studia z matematyki ubezpieczeniowej i powrócił do kraju. We wrześniu 1930 roku podjął pracę na Wydziale Matematyki Uniwersytetu Poznańskiego, gdzie był mł. asystentem.

Marian Rejewski otrzymał propozycję pracy w Oddziale II Biura Szyfrów w Warszawie, które przez pewien czas mieściło się w Pałacu Saskim a później w tajnym ośrodku w Pyrach w Lesie Kabackim.
Mało kto wie, że oprócz złamania kodów Enigmy Rejewski zaprojektował cyklometr tzw. bombę - maszynę pozwalającą obliczać cykliczne permutacje Enigmy. Po agresji Niemiec na Francję kpt. Gustave Bertrand (później awansował do stopnia pułkownika i generała) zaproponował Rejewskiemu i pozostałym polskim kryptologom wyjazd do Francji, do nowego ośrodka Nimes k. Avinionu. Rejewski - przy okazji - otrzymał nowe (konspiracyjne) nazwisko Pierre Ranaud. Niemcy długo, bardzo długo nie połapali się, iż ich szyfry są rozpracowywane, ale jak twierdził angielski matematyk i kryptolog Alan Turing mogli się domyślać. Wprowadzili wtedy kolejne usprawnienia Enigmy, które także polscy kryptolodzy złamali (przydała się wtedy „bomba” Rejewskiego).

Okres powojenny
W listopadzie 1946 roku na pokładzie statku pasażerskiego Rejewski – po przycumowaniu do Gdyni – przyjechał do Bydgoszczy. Służba bezpieczeństwa już interesował się takimi powrotami. Rejewski, po instruktaży od kpt. Bertranda (później awansował na stopień pułkownika i generała), nadal nie wyjawiał tajemnicy swojej pracy, był jednak zwalniany w kolejnych miejsc zatrudnienia (między innymi z Fabryki Kabli, obecnie Telefonika SA).

Było ciężko w tym okresie, dlatego Rejewski pracował w kilku bydgoskich zakładach: Kabel Polski Sp. Akcyjna (obecnie Telefonika-Kable SA), Państwowe Przedsiębiorstwo Miernicze, Związek Spółdzielni Drzewnych czy Związek Branżowych Spółdzielni Drzewnych i Wytwórczości Różnych. Niestety w dość niejasnych okolicznościach SB doprowadziła do tego, iż w popularnym i kolokwialnie nazywanym przez bydgoszczan "Kablu" nie pracował zbyt długo...

Pomimo tak wielkich zasług, przyspieszających zakończenie II wojny światowej pozostawał skromnym człowiekiem. Jego zasługi docenił wywiad francuski. Dzięki kpt. Bertrandowi świat dowiedział o polskich kryptologach, którzy byli praktycznie pomijani (a nawet niedopuszczani do informacji niejawnych w Ośrodku Wywiadowczym Bletchley Park k. Londynu) przez wywiad brytyjski i słynnego Alana Turinga. Po powrocie do Polski, Rejewski dostał kolejną propozycję pracy na Uniwersytecie Poznańskim od prof. Krygowskiego, ale wybrał życie rodzinne.

Prace Mariana Rejewskiego i pozostałych polskich matematyków, nad złamaniem szyfrów Enigmy, przyczyniły się do wcześniejszego zakończenie II wojny światowej o 2-3 lata. Pozwoliło to na ocalenie wiele istnień ludzkich - i na szczęście - zaprzepaściło szansę Adolfa Hitlera na wprowadzenie ostatniej nadziei kanclerza III Rzeszy na wygranie wojny ( cudowna broń Wunderwaffe, a nawet bomba atomowa).

Przyznał to nawet gen. Dwight Eisenhower. Niestety, długo musieliśmy czekać, aby zasługi Mariana Rejewskiego i pozostałych polskich matematyków i kryptologów zostały wreszcie uznane przez Brytyjczyków. Dokonali tego ponad 75 lat po wojnie. Dopiero 75 lat po wojnie!

14 lutego 2000 roku (pośmiertnie) Marian Rejewski otrzymał Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski nadany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Odznaczono go także Medalem Knowltona - najwyższym odznaczeniem amerykańskiego wywiadu wojskowego. Zmarł na zawał serca 13 lutego 1980 roku w Warszawie i pochowano go na warszawskich Powązkach.

Zwracamy uwagę, że nie tylko w Bydgoszczy powstaje coraz więcej miejsc upamiętniających życie i pracę Mariana Rejewskiego nad Enigmą. Warto zatem wspomnieć o Muzeum Wojsk Lądowych, gdzie znajduje się oryginalna Enigma (wypożyczona z Kołobrzegu) oraz dział pamiątek po kryptologu, Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej w Bydgoszczy (Izba Pamięci M. Rejewskiego), Fundacji Historycznej im. Mariana Rejewskiego (prezes Krzysztof Drozdowski) czy modnych ostatnio muralach (ul. Gdańska 10, Garbary 27).

Czterdzieści lat życia Mariana Rejewskiego w Bydgoszczy, praca nad Enigmą i okres powojenny przedstawiliśmy w zaledwie pigułce. Warto, aby pamięć o takich genialnych matematykach i kryptologach trwała przez kolejne pokolenia. I to chcieliśmy przekazać uczniom, nie tylko z Koła Fotografii Cyfrowej w MDK2 im. dra Jordana w Bydgoszczy.
Autorzy: Krzysztof Golec, nauczyciel MDK2
oraz Wojtek Banaszkowski, Kornel Kłomski, Podroikina Ola, Gawkowski Kajetan, Mikołaj Schmidt, Alicja Kujawa, Oliwier Derkowski, Fryderyk Wieliczko - uczniowie KFC MDK2